Zaraz mój wykład w Warszawie!

Reklamy
Obrazek | Opublikowano by

Jestem z powrotem!

Działo się ostatnie miesiące bardzo bardzo dużo. Po pierwsze przeszłam w lipcu poważną operację, po której byłam przez jakiś czas unieruchomiona (szczęśliwie już chodzę o własnych siłach 🙂 ). Po drugie pod koniec sierpnia ukazała się wreszcie moja książka „Czarownice Himmlera z niemieckiej kartoteki procesów o czary”, która od pierwszej chwili w błyskawicznym tempie znika z półek księgarń!

Opublikowano Procesy o czary

Jak było na Festiwalu Fantastyki w Poznaniu?

Niesamowita atmosfera!

Cudowni ludzie!

Doskonała zabawa!

Mnóstwo emocji!

Moje oba wykłady cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Każdy miał komplet słuchaczy (400 miejsc na sali).

Atmosfera przed wykładami:

I w trakcie…

Opublikowano Procesy o czary

Dwa pyrwykłady na poznańskim Pyrkonie!

Opublikowano Procesy o czary

Jak było w Sępólnie?

„Czy w okolicach Sępólna odbywały się procesy o czary? Oczywiście – widać to jak na dłoni na mapie procesów, przygotowanej przez Bożenę Ronowską, naszego piątkowego gościa. Rok 1691 pod tym względem wydaje się szczególnie dramatyczny – w wyniku oskarżeń o czary życie straciło wtedy kilka osób w Lutowie i Małej Cerkwicy. W trakcie wykładu badaczki poznaliśmy nie tylko fragmenty akt z owych procesów. Dowiedzieliśmy się także sporo na temat psychologicznych i socjologicznych mechanizmów, które stały za całym tym procederem. Było wciągająco, pouczająco, multidyscyplinarnie. Ach, nic tylko czekać na obronę i wydanie rozprawy doktorskiej pani Bożeny – będzie to niezwykle ciekawa lektura!”

Opublikowano Procesy o czary

Przed wykładem w Sępólnie Krajeńskim

3 kwietnia

SANDRA SZYMAŃSKA

Badania nad procesami  o czary Bożeny Ronowskiej wzbudzają coraz większe zainteresowanie
Badania nad procesami o czary Bożeny Ronowskiej wzbudzają coraz większe zainteresowanie Olek Leydo

Miejscową bibliotekę odwiedzi Bożena Ronowska, doktorantka Uniwersytetu Gdańskiego, badaczka procesów o czary. Wygłosi wykład „To ona zaczarowała mi dziecię! Psychologiczno-społeczne wątki w lokalnych procesach o czary”.

Dla miłośników lokalnej historii i pasjonatów czarów to zachęcająca oferta do przyjścia na spotkanie. Badania na temat procesów w sprawie uprawiania magii wzbudzają coraz większe zainteresowanie.

12 kwietnia o godz. 17.00 w sępoleńskiej bibliotece Bożena Ronowska, doktorantka historii, historii sztuki i archeologii, będzie opowiadać o lokalnych ludowych wierzeniach i procesach w sprawie kobiet, które społeczność uznawała za czarownice.
Bożena Ronowska zajmuje się badaniem procesów o czary głównie na terenach Prus Królewskich, czyli dzisiejsze Pomorze Gdańskie.
Zebrała na ten temat sporo informacji, z których wynika, że te na Pomorzu nie są odosobnionymi przypadkami. Jej badania wzbudzają coraz większe zainteresowanie.

Kozłem ofiarnym kobiety

Jednym z dowodów, że oskarżona kobieta (bo to one najczęściej były kozłem ofiarnym) jest wiedźmą, była tzw. próba wody (pławienie). Ofierze wiązano ręce i nogi, golono głowę i rozebraną wrzucano do wody. Jeśli nieszczęśnica utrzymała się na wodzie, dowodziło to, że jest czarownicą. Przypadki procesów o czary odnotowano w XVII i XVIII w. w Runowie w gm. Więcbork i Małej Cerkwicy (gm. Kamień Kr). Domniemani słudzy szatana płonęli na stosie nie tylko na Krajnie, ale i całym Pomorzu.

Teraz to nie do pomyślenia, że uśmiercano ludzi w ten sposób, na dodatek – ówcześnie – zgodnie z prawem. Szacuje się, że śmierć w wyniku tortur poniosło około 20 tys. osób. Niesłychane, że dla społeczności obserwowanie jak ginie człowiek, było rozrywką. Oskarżone osoby ginęły dlatego, że ludność szukała winnego śmierci zwierzęcia, epidemii czy klęsk żywiołowych.

Ludzie umierali w męczarniach tylko dlatego, że szukano kozłów ofiarnych za spadające na wioski nieszczęścia

Zamiast ludzi, płoną książki

Szerokim echem odbiła się niedzielna akcja palenia książek o magii, czarach i wróżbiarstwie przez gdańskich księży z fundacji SMS z Nieba. Tłumaczyli, że w ten sposób są „posłuszni Słowu”. Oberwało się „Harremu Potterowi”, wampirom ze „Zmierzchu”, a nawet Hello Kitty. Jak widać, szokujące praktyki „wypleniające zło” stosuje się nadal.

Tyle, że dzisiaj na stosach, zamiast ludzi, płonie literatura – na szczęście.

Opublikowano Procesy o czary

O czym opowiem w Sępólnie Krajeńskim

Opublikowano Procesy o czary